Archiwum dla kategorii Woda

Mniej łódek - teoretycznie łatwiej...

Raz - za mocno przywiało, a dwa - DSQ nie wiadomo za co! To problemy, które pozbawiły mnie wyższej pozycji. Na Memoriale Ottona Weilanda zająłem dopiero ósme miejsce! Pierwszego dnia miałem jeden powód do radości i dwa do złości. Mianowicie wygrałem pierwszy wyścig regat. Zapowiadało się dobrze, lecz tak nie było. W drugim biegu zająłem dziewiąte miejsce, lecz na brzegu okazało się, że jakiś zawodnik na mnie protestuje z sytuacji, której w ogóle nie pamiętałem. Nie usłyszałem nawet okrzyku „protest”, ale i tak zostałem wywalony, ponieważ protestujący miał świadka. W trzecim wyścigu na starcie mocno dmuchnęło i zostałem z tyłu. Następnie popłynąłem do złej strony i jeszcze bardziej się ...

czytaj więcej

Znowu czwarty, a mogło być tak pięknie...

Wczoraj skończyły się II eliminacje do ME i MŚ. Po pierwszym dniu byłem trzeci, po drugim – drugi, a skończyłem jako CZWARTY!! Dostałem dyplom, podczas gdy moja klubowa koleżanka Karolina, była trzecia z dziewczyn dostała za to 100 zł w bonie, puchar, jakieś dwie rzeczy i naklejkę! Tym razem musiałem obejść się smakiem. Okej, ale całe zgrupowanie i regaty wyglądały tak: na sam początek spotkała mnie miła niespodziewanka, a mianowicie zamiast schodzić na moim świeżo wyremontowanym BlueBlue – pływałem na nowiutkim Erplaście Fugu (Fuguś). Wygrałem go w konkursie na najlepszego optiblogera. Najlepszą optiblogerką została Lidia Bochan – wygrała nową łódkę BlueBlue. Gratuluję Lidii, oraz wszyst...

czytaj więcej

Puck w końcu na wyremontowanej łódce

Nareszcie mój Optimist wygląda przyzwoicie! Dziś powrócił z naprawy i nie ma na nim żadnych śladów po zderzeniu. Gdy go zobaczyłem, nie mogłem poznać, która strona była zniszczona! Bardzo polecam pana Tomka – szkutnika z mojego klubu. To on tak świetnie naprawił mi łódkę. Myślę, że zrobił to dużo lepiej, oraz po zdecydowanie niższej cenie niż firma, która naprawiała ją poprzednio! Zlikwidował wszystkie ryski z kadłuba przez starcie wierzchniej warstwy żelkotu. Umocnił dziób, oraz zakleił bąble na grodzi (wada fabryczna). Ze wszystkiego jestem bardzo zadowolony. Cały początek sezonu pływałem na zaklejonej i nie skończonej łódce. Teraz spakowałem sprzęt na przyczepę i jutro wyruszam do P...

czytaj więcej

Górki już naprawdę po Górkach

W niedzielę już na dobre wróciłem ze zgrupowania w Górkach Zachodnich. Skończyło się ono regatkami między zawodnikami mojego klubu. Startowałem w regatach pierwszego, a później drugiego turnusu. Na tych pierwszych byłem ostatni, dlatego, że nie ścigałem się pierwszego dnia, ponieważ musiałem  wrócić  do Gdyni na testy do gimnazjum. Z tego powodu dostałem 8 DNS-ów, ale skończyłem sześć punktów za przedostatnim. Drugiego dnia wygrałem dwa wyścigi i w jednym byłem drugi. Zdobyłem czekoladę z orzechami :D ! Na drugim turnusie zwyciężyłem w regatach z sześcioma wygranymi wyścigami, dwoma drugimi, jednym trzecim i siódmym miejscem. Miałem 10 punktów, co dawało mi dużą przewagę nad resztą kolegó...

czytaj więcej

Górki po Górkach – najstraszniejszy i najfajniejszy trening w moim życiu

W zeszłym tygodniu, albo dwa tygodnie temu... na zgrupowaniu w Górkach zachodnich przeżyłem trening przy 6 Bf. Na początek ósemka, trójkąt zwroty i potem straszna męczarnia... – długa halsówka. Na początku szło mi całkiem nieźle, ale gdy siła wiatru wzrosła zacząłem nie wyrabiać z powodu mojej wagi i wzrostu. Gdy dopłynęliśmy do takiej jednej boi, po chwilce odpoczynku rozpoczęliśmy pływanie na pełnym. Mieliśmy ominąć trenera i zrobić tam rufę, ale to nie było takie proste... Wiatr jeszcze się wzmógł, a trener ustawił się 10 m od kamiennego brzegu. Pobiłem chyba mój osobisty rekord prędkości na Optimiście. Z tą prędkością płynąłem 5 m od skalistego brzegu i miałem zrobić rufę. Ster mi ...

czytaj więcej

Górki po Górkach, czyli Śmigus-dyngus na zgrupowaniu

Tego dnia mieliśmy mnóstwo czasu wolnego, pewnie po to, żeby móc zrobić wielką bitwę.</p> Niektórzy wstali wcześniej, by przygotować broń wodną na popołudnie jeszcze przed rozruchem oraz, żeby przetestować ją na śpiących kolegach z pokoju. Rozruch, śniadanie, trening na wodzie, obiad i walka miała się rozpocząć. Cały dzień ustalano zasady i nazwę (skończyło się na „Call of Water”). Ustalono profesje – w każdej drużynie (trzy osobowe pokoje) był zwiadowca (w mojej drużynie Michał), nosiwoda (ja) oraz szturmowiec, który zamiast atakować tylko bronił, ponieważ obraziłby się gdyby go nazwać zwykłym żołnierzykiem. Ja miałem plecak i nosiłem wszystkie butelki z wodą drużyny (ok. 7 małych i...

czytaj więcej

Górki po Górkach - Wielkanoc

Tegoroczną Wielkanoc spędziłem w połowie w domu i na zgrupowaniu w Górkach Zachodnich. Na niedzielne śniadanie przyjechałem do domu (bo to blisko). Następnie powróciłem na zgrupowanie o 13.30. Zjedliśmy obiad o 14.00, trener nas odprawił i zeszliśmy na wodę. Wiało 4-5 B, pływaliśmy po ósemce i na nowej dla nas trasie w kształcie koperty. Na ósemce zaliczyłem wywrotkę podczas robienia rufy. Brak opływania zrobił swoje. Podczas wykonywania manewru tak przechyliła mi się łódka, że nie byłem w stanie wejść na burtę. Już byłem w wodzie, ale cały czas trzymałem ster, przez co prawie urwałem przedłużacz. Wpadłem do lodowatej wody, więc szybko odwróciłem łódkę i zacząłem wybierać wodę. Trener poc...

czytaj więcej

Powrót do przeszłości...

Kilka dni temu moja łódka poszła w końcu do naprawy. Jeszcze z niej nie wróciła, a na treningach bardzo chciałem na czymś pływać. Spytałem trenera, czy mogę wziąć łódkę klubową. Trener się zgodził i wybrałem mojego starego Optimista. Chociaż jest nowszy od mojej łódki, na której pływam teraz, ale nie jest klasowy, a w grupie A trzeba mieć łódkę klasową. Został wyprodukowany  w Gdańsku, jako łódka do nauki. Waży gdzieś 40 kg, ale i tak byłem na nim 12 w rankingu grupy B. Na burcie miał jeszcze naklejki firmy HARKEN i GUL, które musiałem nakleić w Siemianach w 2010, oraz naklejki mojego byłego sponsora, który kupił mi ubrania. Mój żagiel, a raczej maszt nie mieścił się do opętnika, z ...

czytaj więcej

Miałem testy na AWFie...

Parę dni temu (w sobotę) wraz z całym moim klubem pojechaliśmy na AWFiS do Gdańska, by sprawdzić czy podciągnęliśmy naszą formę przez zimę. Wiem, że mogłem wypaść lepiej w kilku konkurencjach. Mianowicie, podczas pierwszej próby biegu na 50 m – miałem czas jeden z najlepszych, lecz okazało się, że linia, z której startowaliśmy była na 40 m, więc bieg został unieważniony! W drugiej próbie spóźniłem się na starcie i odchyliłem za bardzo do tyłu, a potem nie mogłem poprawić mojej pozycji. Następny uszczerbek na punktach miał miejsce podczas robienia brzuszków na czas. Podczas wykonywania 10 brzuszka zbyt mocno uderzyłem o materac, a on nie zamortyzował mnie i coś mi przeskoczyło w kręgosł...

czytaj więcej

Vlog #1 Początki bywają różne...

Następnym razem wyjdzie lepiej, o ile będzie następny raz... Napiszcie czy się Wam podoba. http://www.youtube.com/watch?v=rnx3GZterrg&feature=plcp&context=C4e375fdVDvjVQa1PpcFPgT1Kn-q6Muolx4G_Hw8FJF9REU6cqewc%3D   Mówię tak dokładnie, ponieważ ludzie nic nie wiedzący to oglądają. 1:50 - nie wiem co mi się stało, że tak pokazałem. Acha, subskrybujcie!

czytaj więcej