Puck w końcu na wyremontowanej łódce

Nareszcie mój Optimist wygląda przyzwoicie! Dziś powrócił z naprawy i nie ma na nim żadnych śladów po zderzeniu. Gdy go zobaczyłem, nie mogłem poznać, która strona była zniszczona! Bardzo polecam pana Tomka – szkutnika z mojego klubu. To on tak świetnie naprawił mi łódkę. Myślę, że zrobił to dużo lepiej, oraz po zdecydowanie niższej cenie niż firma, która naprawiała ją poprzednio!

Zlikwidował wszystkie ryski z kadłuba przez starcie wierzchniej warstwy żelkotu. Umocnił dziób, oraz zakleił bąble na grodzi (wada fabryczna).

Ze wszystkiego jestem bardzo zadowolony. Cały początek sezonu pływałem na zaklejonej i nie skończonej łódce. Teraz spakowałem sprzęt na przyczepę i jutro wyruszam do Pucka. Mam nadzieję, że remont pomoże mi w zajęciu dobrego miejsca na regatach.

Uzbierałem pieniądze na nowy żagiel, ale dostane go dopiero po powrocie ze zgrupowania, ponieważ mój trener nie ma teraz czasu na szycie.

Nie wiem czy będę mógł dodawać posty w Pucku, więc może się tak stać, że nie dodam nowego przez dwa tygodnie.

Dodaj komentarz

Adres elektroniczny nie będzie publicznie widoczny.

*

*